Czy poniższy filmik może być dowodem na nieprawdziwość podejścia do kategoryzacji? Czy wszystko zależy od sugestii i tak naprawdę, nie ma focal colours?
Przedstawiam jednego z moich ulubionych hipnotyzerów (chociaż sam siebie często określa mianem psychologa-iluzjonisty) - Derren Brown.
Zadziwiające jak poprzez proste struktury zdaniowe i dotyk można wpłynąć na człowieka.
Ta sztuczka akurat jest nawet prosta, pewnie i ja mógłbym ją wykonać. Proponuję za to obejrzeć inne numery Browna. Są zaskakujące i niewiarygodne.
Słyszeliście kiedyś o legendzie o alchemiku-rabinie z Pragi? Otóż w XVI wieku, w czasie gdy nasilały się represje na Żydach w kraju Jozina z Bazin, pojawił się tam pewien człowiek. Nazywał się Jehuda Löw ben Bezalel, szerzej znany jako Marahal. W celu obrony swoich ludzi, zbudował z gliny wielką postać człowieka, a na jego czole napisał Emet - prawda (chociaż niektóre źródła podają, że włożył mu do ust tabliczkę z takim właśnie napisem).
Tak narodził się Golem - sztuczny człowiek. Jeden z celów alchemików.
Szukając informacji na najbardziej nurtujące mnie pytania z zakresu ling. kognitywnej, natknąłem się na odpowiedź na jedno z najważniejszych: jaki jest cel kognitywistów? po co to w ogóle jest?
Otóż, kognitywiści mają dokładnie ten sam cel, co XVI-wieczni alchemicy. Stworzyć sztucznego człowieka, a ściślej ujmując, sztuczny umysł. Dlatego właśnie, nauka ta zahacza zarówno o lingwistykę, psychologię, filozofię, cybernetykę i wiele więcej nauk. Co więcej, podobnie jak alchemia, kognitywistyka z trudem poddaje się kwalifikacji i definicji. Można natomiast podać założenia badań kognitywnych:
spełniają standardy akademickie (naukowość);
dotyczą umysłu/procesów poznawczych jako procesów wewnętrznych (przedmiot badań – umysł;
zakładają, że procesy te podlegają choćby częściowej formalizacji (a więc są możliwe do symulacji w systemie sztucznym – potencjalnie w sztucznym umyśle);
których wyniki nadają się do przekazania innym dyscyplinom i wykorzystania przez nie (interdyscyplinarność).
Dla mnie, powyższe stwierdzenia, są kluczowe i podstawowe w zrozumieniu “co to do cholery jest(?)”. Mam nadzieję, że wam też pomogą.