Niestety mało czasu trochę jest na edycję bloga. Z tego też powodu nie ma terminarza na te 3 dni przed Bożym Ciałem.
Na (nie)szczęście postanowiłem jednak coś umieścić. Z braku laku (tzn. weny twórczej, chęci, tematu, a przede wszystkim czasu) umieszczam parę rzeczy czysto rozrywkowych.
Na początek, fragment początkowy z mojego opowiadanka (którego nie mogę dokończyć… ehh…):
A teraz słowa dwa o filmach.
W moim prywatnym rankingu Filmów Które Musisz Obejrzeć prym na równi wiodą trzy pozycje: KillBill (1&2), V jak Vendetta i 1900 Człowiek Legenda. O ty ostatnim chciałbym powiedzieć parę słów.
Film opowiada o człowieku, który został znaleziony na statku pasażerskim na przełomie wieków. Stąd też wywodzi się jego imię – 1900. W miarę dorastania, 1900 odkrywa swoje zdumiewające zdolności muzyczne i rozpoczyna swoją karierę pianisty. Więcej na temat fabuły nie będę pisał. No, może tylko tyle, że film jest nie tylko o muzyce, ale też o przyjaźni, karierze, pasji i życiu. Całość okraszona jest przepiękną muzyką Ennio Morricone.
Poniżej zamieszczam krótki fragm. tegoż filmu. Mam nadzieję, że zachęci on do obejrzenia całości.